Światowy Dzień Tapas 2017 – dzień pierwszy

Światowy Dzień Tapas 2017. Podróż po smakach Hiszpanii

Biuro Radcy ds. Turystyki Ambasady Hiszpanii w Polsce, po raz kolejny, wyznaczyło szlak Tapas po Warszawie i po raz kolejny mam ogromną przyjemność wziąć udział w tej imprezie (pierwszy światowy dzień Tapas obchodzony w Warszawie opisany na blogu – „Światowy dzień Tapas w Warszawie”). Z radością obserwuję, że miejsc serwujących dobrą hiszpańska kuchnię przybywa.

Dziś Szlak Tapas wyznaczyły 4 restauracje, jutro kolejnych 8. A która z nich okaże się najlepsza? Sami zadecydujecie! Zasady imprezy są podobne do zeszłorocznych. Od 1 do 15 czerwca 2017 r. w każdej z niżej opisanych restauracji będziecie mogli skosztować specjalnie na tę okazję przygotowanej autorskiej tapy w cenie 15 zł z napojem. Jedzcie, pijecie, róbcie zdjęcia i recenzujcie. Do wygrania kolacja o wartości 500 zł w zwycięskiej restauracji! Szczegóły na spain.info

A czy dzisiaj już wyłonił się lider trudny do prześcignięcia lub antybohaterowie walczący przed degradacją?

U Rysia,  ul. Marszałkowska 140

Konkursowa tapa – Solona sieja

U Rysia to królestwo ryb słodkowodnych – smażonych, gotowanych na parze i pieczonych. Znaleźć tu można także ryby morskie i owoce morza. Jako wielbicielka ryb cieszę się szalenie, że na warszawskiej mapie powstało takie miejsce, których wciąż za mało. Ryby i owoce morza dostarczane są m.in. z Mazur, okolic Morza Śródziemnego, Norwegii, Szwecji, a także z Kanady.

Propozycja Rysia – solona sieja z marynowanymi warzywami (w tym marchewką, rzepą i kalarepą) z ciepłym, zawiniętym w ciasto spring rolls, puree ziemniaczanym z dodatkiem szczypiorku. Tapa podana z sosami paprykowym i śmietaną rakową. Ryba mięsista i świeża. Każda część tego dania została dokładnie przemyślana i harmonijnie komponowała się ze sobą. Nie znajdowało się na talerzu nic z czego można by było zrezygnować. Całość grała ze sobą jak idealnie nastrojony instrument.  Do tego możecie zamówić piwo 0,3 l. lub 0,2 l. wina musującego Cava Segura Viudas Reserva. Dobre wino, może nawet przerastające intensywnością przystawkę – w moim odczuciu wino dominuje nad potrawą i psuje wspomnienie o niej. Jedząc tapę z winem, w ustach zostaje tylko cava, a tak dobrze przyrządzone danie zdecydowanie zasługuje na dłuższą celebrację.

Sol y Sombra, ul. Grzybowska 2 lok. 16

Konkursowa tapa – „Cymes”

Cóż się kryje za tą tajemniczą nazwą? Przepięknie wyglądający łosoś marynowany w burakach, z musem z awokado, podany na ciastku migdałowym (w końcu migdały to ikona Hiszpanii). Do tego pyszna kulka buraczana obtoczona we wspomnianym migdałowym cieście. Całe danie podane na kiełkach z buraka, co dodatkowo podkręca pozytywne doznania wzrokowe.

Łosoś i mus z awokado rewelacyjne. Trochę rozczarowałam się ciastkiem, które zapowiadało się ciekawie, ale niestety zdominowało łososia  pozostawiając na podniebieniu suchy posmak w ustach (ani słodki, ani migdałowy). Kiełki potrawie nie pomogły (być może lekko przeleżałe?)

Oklaski za pomysł i piękną oprawę dania, bardzo dobrą rybę z musem i kulkę buraczaną oraz za  wyjście naprzeciw potrzebom klienta oferując w cenie tapasu wino lub piwo do wyboru (bez ograniczania się do konkretnego producenta).
Szczęście podwójne, bo w końcu w Sol y Sombrze otrzymałam wino podane w idealnej temperaturze (choć brzmi to jak oczywista oczywistość, to podczas moich wizyt wydarzyło się to dopiero po raz pierwszy!). Do tej pory za każdym razem gdy gościłam w restauracji podawano mi przegrzane wino, niezależne czy zamawiałam czerwone, białe czy też wzmacniane. Tym razem sukces! Mam nadzieję, że to nie był przypadek i jakieś winne święto zagubione między Dniem Matki a Dniem Dziecka.

Zdrowa konkurencja, Plac Bankowy 4

Konkursowa tapa – Krokiety z hiszpańską szynką

Bistro pokusiło się o przyrządzenie sztandarowego hiszpańskiego tapasu. Wyzwanie to nie lada, bo któż z nas nie zjadł setki hiszpańskich krokietów? Gusta więc mamy wyrobione więc i oczekiwania ogromne.


Propozycja bistro intrygująca, bo nie nawiązująca do menu lokalu (w menu naleśniki, sałatki, kanapki i jajkowe propozycje śniadaniowe). A może ja nie znalazłam połączenia?
Do tapy zamówić możesz piwo lub wino (w lokalu tylko półwytrawne i słodkie).
A co dokładnie bistro przygotowało z okazji światowego dnia tapas?
3 duże krokiety z szynką. Do tego ręcznie robiony sos aioli na bazie skrobi ziemniaczanej, bardzo dobry czips z bazylii z solą wędzoną i porządnie przyrządzone szparagi na maśle. Krokietom trochę zabrakło do bycia niezapomnianym przeżyciem. Dla mnie ciasto za grube, a szynka gdzieś zniknęła w otchłani beszamelu. Polecam nie zabieranie się za sztućce i zjedzenie krokietów po hiszpańsku – czyli palcami!

Sueño Tapas Bar & Restaurant, ul. Oboźna 9

Konkursowa tapa – Bycze kule z boczniakami

Kapitalny pomysł szefa kuchni! Arcywyborne bycze jądra, zniewalające zapachem oraz zachwycające smakiem, zanurzone w sosie na bazie whisky, boczniaki. Oto co Sueño oferuje nam w tym roku. Ależ to jest wyśmienite! Tak Tak i jeszcze raz TAK (mimo tego, że bycze jądra sprowadzane z Francji, a nie z Hiszpanii ;-)! Do perfekcyjnej tapy restauracja proponuje wino, piwo lub lemoniadę (na bazie cytryny lub mango). Punkt obowiązkowy na Szlaku Tapas!

 

Jutro kontynuuję hiszpańską gastronomiczną podróż wraz z entuzjastycznym gronem blogerek. Będziemy m.in. degustować kolejne części byczego mięsa, owoce morza, ryby i flagowe hiszpańskie warzywa. Do usłyszenia! Hasta luego!