Jak wybrać dobry bar w Hiszpanii? Czyli niezawodna zasada Klienci-Rynienka-Wystrój

Wybierając w Hiszpanii miejsce na posiłek zwracam uwagę na kilka rzeczy. Wybieram bar według zasady Klienci-Rynienka-Wystrój i dotąd ta reguła nigdy mnie nie zawiodła. Zobacz sam/sama jak wybrać dobre lokale bez pudła.

Klienci – jeżeli słyszę hiszpański gwar, ludzi zagadujących barmana/kelnera, sąsiedzką atmosferę – to pierwszy drogowskaz, aby wejść do środka.

 

Tapas bar Casa Montaña w Walencji, o którym będzie mowa niebawem

Rynienki w Hiszpanii często pod ladą baru umieszczone są rynienki z miejscem na zużyte serwetki. Zasada brzmi – im bardziej wypełnione rynienki i czym bardziej porozrzucane na podłodze serwetki, tym lepsze jedzenie.

Oznaka dobrego baru

Wystrój – czym ciekawszy, oryginalniejszy, bardziej intrygujący, tym większą mam ochotę wejść do środka.

Tapas bar La Paca w Walencji, o którym będzie mowa niebawem

Kierując się powyższym prawdopodobieństwo rozczarowania jest znacznie mniejsze i nawet jeżeli nie trafisz na eksplozję smaków to poznasz klimat danego kraju lepiej, niż wśród rzeszy turystów.

Nie twierdzę, że w miejscach obsługujących głównie turystów można zjeść tylko źle, ale dla mnie jedzenie to coś więcej niż zaspokojenie głodu. To poznawanie kultury poprzez obserwację przebywających w barze ludzi, którzy przychodzą w dane miejsce od lat, co widać po tym jak witają się z właścicielem, pytają się o jego dzieci, o to czy udało mu się zmienić tego nieterminowego dostawcę. To także niezobowiązująca rozmowa z kelnerem na temat lokalnych przysmaków, to w końcu poznawanie miejscowej kuchni i upajanie się zapachem przynoszonych potraw.


Jeżeli identyfikujesz się z powyższym zachęcam Cię do skręcenia w boczną uliczkę, odejścia parę kroków od głównego placu i poszukania prawdziwych kulinarnych perełek, których w Hiszpanii jest naprawdę wiele!