Kulinarny Madryt cz. II – idziemy po słodycze do klasztoru

Polvorones – mauretańska tradycja

Na mojej liście ulubionych hiszpańskich słodyczy wysokie miejsce zajmują ciasteczka polvorones.  Po pierwsze ze względu na swój smak – głównym ich składnikiem jest mąka z migdałów, po drugie ze względu na teksturę – przyjemnie kruchą i delikatną. Owa delikatność ciasta uzyskana została dzięki skorzystaniu ze starego sposobu cukierników – dodanie smalcu do ciasta.

Aby poczuć smak historii koniecznie należy udać się po polovorones  i inne smakołyki do klasztoru. Klasztory w całej Hiszpanii, po dziś dzień, specjalizują się w wypiekach z tradycją mauretańską.  Ale skąd w chrześcijańskim klasztorze polvorones?

polvorones_healthy_plate_1

 

Po rekonkwiście część mauretańskich kobiet pracowała w bogatych chrześcijańskich domach jako pomoc domowa. Gdy chrześcijańska Pani zostawała „starą Panną”, zwyczajem było, że odsyłano ją do klasztoru. Ale nie udawała się tam sama. Zabierała ze sobą swoją mauretańską służącą, a służba zabierała ze sobą swoje mauretańskie przepisy.
Kiedyś zakonnice z biedniejszych klasztorów piekły ciasta, aby okazać wdzięczność swoim patronom za życie w skromnych warunkach. Po wojnie domowej zaczęły sprzedawać swoje wypieki, przede wszystkim, aby wesprzeć siebie i ta tradycja przetrwała do dziś.

Madrycki klasztor ze słodyczami

W Madrycie przy Plaza del Conde de Miranda 3 znajdziesz Monasterio del corpus Christi, w którym od ponad 50 lat wypieka się przeróżne smakołyki. Nie szukaj niezwykłej budowli, bo monasterio (po hiszpańsku: klasztor) wygląda całkiem zwyczajnie. Aby dostać się do zakonu należy zadzwonić domofonem i  wejść korytarzem do wnętrz małego pokoiku w którym znajdują się drewniane drzwiczki obrotowe. Sióstr nie zobaczymy, bo restrykcyjne zasady zakonu zabraniają im kontaktu ze światem zewnętrznym, ale usłyszymy. Procedura jest następująca: zakonnica przedstawi Ci szybkim hiszpańskim ofertę dnia, następnie złożysz zamówienie na wybrane produkty, siostra wyliczy Ci należną sumę, włożysz pieniądze do drewnianego okienka i otrzymasz zamówienie.

Polecam każdemu to doświadczenie. Słodkości zakupione w tak magiczny, jak na XXI w. sposób, smakują o stokroć lepiej.

Skoro już jesteś w klasztorze należy także kupić tejas de almendras. Wyglądem jak widzisz poniżej przypominają chipsy. Składniki to mąka pszenna, migdały, cukier, masło i białko. Przyjemnie chrupią między zębami. Tradycyjnie wypiekane są z migdałami, ale obecnie można znaleźć wersje z pistacjami, orzeszkami pinii, kokosem i inne.

tejas_de_almendras_healthy_plate

Znakomite polvorones, tejas i inne słodkości znajdziesz również w opisanej we wpisie o turronach, cukierni Casa Mira. Zaryzykuje stwierdzenie, że jeśli chodzi o polvorones, to w cukierni są one nieco lepsze, bo do wypieku używają głównie mąki z migdałów z dodatkiem pszennej. W klasztorze proporcje są odwrócone.