Archiwa kategorii: Wydarzenia

Światowy Dzień Dapas 2017 – dzień drugi

Poniżej recenzja z drugiego, ekscytującego dnia podróży po warszawskich lokalach uczestniczących w obchodach Światowego Dnia Tapas 2017. Drugi dzień tapas tour czas zacząć!

Macie czas do 15 czerwca. Nie możecie tego przegapić! Świetna oferta cenowa, dobra okazja na poznanie warszawskich restauracji, możliwość wygrania nagród (o czym napisałam we wpisie Światowy dzień tapas 2017 dzień pierwszy). Tylko uważajcie! jest jedno niebezpieczeństwo! Możecie zakochać się w Hiszpanii! 😉

Czytaj dalej

Światowy Dzień Tapas 2017 – dzień pierwszy

Światowy Dzień Tapas 2017. Podróż po smakach Hiszpanii

Biuro Radcy ds. Turystyki Ambasady Hiszpanii w Polsce, po raz kolejny, wyznaczyło szlak Tapas po Warszawie i po raz kolejny mam ogromną przyjemność wziąć udział w tej imprezie (pierwszy światowy dzień Tapas obchodzony w Warszawie opisany na blogu – „Światowy dzień Tapas w Warszawie”). Z radością obserwuję, że miejsc serwujących dobrą hiszpańska kuchnię przybywa.

Dziś Szlak Tapas wyznaczyły 4 restauracje, jutro kolejnych 8. A która z nich okaże się najlepsza? Sami zadecydujecie! Zasady imprezy są podobne do zeszłorocznych. Od 1 do 15 czerwca 2017 r. w każdej z niżej opisanych restauracji będziecie mogli skosztować specjalnie na tę okazję przygotowanej autorskiej tapy w cenie 15 zł z napojem. Jedzcie, pijecie, róbcie zdjęcia i recenzujcie. Do wygrania kolacja o wartości 500 zł w zwycięskiej restauracji! Szczegóły na spain.info

A czy dzisiaj już wyłonił się lider trudny do prześcignięcia lub antybohaterowie walczący przed degradacją? Czytaj dalej

Szlak Tapas po Warszawie zakończony – gratuluję zwycięzcom!

Szlak Tapas i Światowy Dzień Tapas za nami.  Goście restauracji, którzy zagłosowali w konkursie w ramach festiwalu wybrali stek z polędwicy tuńczyka i drzewa limonkowego przygotowany przez szefa kuchni Bistro Odolany. Drugie miejsce zajął Mojo Picón i & Latino Bar i ich kalmary po andaluzyjsku. Trzecie miejsce należy do carpaccio z przegrzebków  szefa kuchni Tapas Gastrobaru.

A jak wyglądały nagrodzone potrawy oraz gala zwycięzców? Przejdź do relacji.

Czytaj dalej

Szlak Tapas po Warszawie

Ruszyłam Szlakiem Tapas, wraz z siedmiowa pięknymi kobietami, w ramach obchodów Światowego Dnia Tapas w Warszawie. 17 tapasów w ciągu dwóch dni? Tak! Udało się nam i to zgodnie z filozofią tapas, bo tapas to nie tylko jedzenie, to także okazja do poznania nowych smaków, inspirujących osób i nowych, ciekawych miejsc.

Ruszyłyśmy naprzeciw przygodzie zgodnie z wyznaczonym przez organizatora imprezy Szlakiem Tapas. Poniżej, opisując restauracje, kieruje się kolejnością odwiedzin (ułożonym według odległości od baru do baru), co pomoże Ci się zorganizować, gdybyś i Ty zdecydował powędrować tapasowym szlakiem. A warto – aby doświadczyć hiszpańskiej atmosfery w Warszawie, poznać nowe smaki, spotkać się z przyjaciółmi, sprawdzić na co stać warszawskie restauracje i w końcu zagłosować na najlepszą twoim zdaniem propozycję.

To zaczynamy! Wszystkie tapasy w poniższych restauracjach w cenie z napojem 15 zł, zgodnie z zasadami konkursu trwającego od 1 do 15 czerwca 2016 r. Czytaj dalej

Światowy dzień Tapas w Warszawie

Tapa! Królowa i Duma hiszpańskiej gastronomii.

Jej sława nie kończy się w granicach Hiszpanii. Ba! Nawet Europy! Na jej cześć wyprawiane są imprezy i obchodzone są cykliczne światowe dni, bo tapa to nie tylko jedzenie. To także sposób spędzania wolnego czasu, spotkanie z przyjaciółmi czy niezobowiązująca rozmowa z nieznajomym stojącym obok w zatłoczonym barze.

Radość we mnie ogromna, że w tym roku królowa zawitała do Polski i Światowy Dzień Tapas obchodzony jest także w Warszawie. Z okazji obchodów Światowego Dnia Tapas biuro Radcy ds. Turystyki Ambasady Hiszpanii w Polsce wyznaczyło szlak Tapas po Warszawie.

17 zgłoszonych warszawskich restauracji przygotowało swoją autorską wersję królowej – tapy wraz z napojem, w cenie 15 zł, która będzie serwowana w trakcie trwania festiwalu (od 1 do 15 czerwca).

W ciągu najbliższych dni możesz wybrać się szlakiem tapas i zdegustować propozycje warszawskich szefów kuchni. Co więcej, możesz ocenić ich pracę głosując na najlepszą twoim zdaniem tapę w ramach festiwalu i wygrać atrakcyjną nagrodę. Sprawdź jak możesz to zrobić na spain.info.

Jak nie trudno się domyślić nie oparłam się pokusie i wraz z pięknymi, i głodnymi smakowych doznań blogerkami oraz krytyczkami kulinarnymi ruszyłam wyznaczonym szlakiem tapas. W ciągu 2 dni skosztowałam 17 tapasowych propozycji. Od prostych i klasycznych podanych na zimno danek, przez ciepłe tapasy, po bardziej odważne pomysły.

healthyplate-swiatowy_dzien_tapas03

Czytaj dalej

Kulinarny Madryt cz. II – idziemy po słodycze do klasztoru

Polvorones – mauretańska tradycja

Na mojej liście ulubionych hiszpańskich słodyczy wysokie miejsce zajmują ciasteczka polvorones.  Po pierwsze ze względu na swój smak – głównym ich składnikiem jest mąka z migdałów, po drugie ze względu na teksturę – przyjemnie kruchą i delikatną. Owa delikatność ciasta uzyskana została dzięki skorzystaniu ze starego sposobu cukierników – dodanie smalcu do ciasta.

Aby poczuć smak historii koniecznie należy udać się po polovorones  i inne smakołyki do klasztoru. Klasztory w całej Hiszpanii, po dziś dzień, specjalizują się w wypiekach z tradycją mauretańską.  Ale skąd w chrześcijańskim klasztorze polvorones?

polvorones_healthy_plate_1

 

Po rekonkwiście część mauretańskich kobiet pracowała w bogatych chrześcijańskich domach jako pomoc domowa. Gdy chrześcijańska Pani zostawała „starą Panną”, zwyczajem było, że odsyłano ją do klasztoru. Ale nie udawała się tam sama. Zabierała ze sobą swoją mauretańską służącą, a służba zabierała ze sobą swoje mauretańskie przepisy.
Kiedyś zakonnice z biedniejszych klasztorów piekły ciasta, aby okazać wdzięczność swoim patronom za życie w skromnych warunkach. Po wojnie domowej zaczęły sprzedawać swoje wypieki, przede wszystkim, aby wesprzeć siebie i ta tradycja przetrwała do dziś.

Madrycki klasztor ze słodyczami

W Madrycie przy Plaza del Conde de Miranda 3 znajdziesz Monasterio del corpus Christi, w którym od ponad 50 lat wypieka się przeróżne smakołyki. Nie szukaj niezwykłej budowli, bo monasterio (po hiszpańsku: klasztor) wygląda całkiem zwyczajnie. Aby dostać się do zakonu należy zadzwonić domofonem i  wejść korytarzem do wnętrz małego pokoiku w którym znajdują się drewniane drzwiczki obrotowe. Sióstr nie zobaczymy, bo restrykcyjne zasady zakonu zabraniają im kontaktu ze światem zewnętrznym, ale usłyszymy. Procedura jest następująca: zakonnica przedstawi Ci szybkim hiszpańskim ofertę dnia, następnie złożysz zamówienie na wybrane produkty, siostra wyliczy Ci należną sumę, włożysz pieniądze do drewnianego okienka i otrzymasz zamówienie.

Polecam każdemu to doświadczenie. Słodkości zakupione w tak magiczny, jak na XXI w. sposób, smakują o stokroć lepiej.

Skoro już jesteś w klasztorze należy także kupić tejas de almendras. Wyglądem jak widzisz poniżej przypominają chipsy. Składniki to mąka pszenna, migdały, cukier, masło i białko. Przyjemnie chrupią między zębami. Tradycyjnie wypiekane są z migdałami, ale obecnie można znaleźć wersje z pistacjami, orzeszkami pinii, kokosem i inne.

tejas_de_almendras_healthy_plate

Znakomite polvorones, tejas i inne słodkości znajdziesz również w opisanej we wpisie o turronach, cukierni Casa Mira. Zaryzykuje stwierdzenie, że jeśli chodzi o polvorones, to w cukierni są one nieco lepsze, bo do wypieku używają głównie mąki z migdałów z dodatkiem pszennej. W klasztorze proporcje są odwrócone.

Kulinarny Madryt cz. I Turrón – zachwyć się migdałami

Czy wyobrażając sobie kulinarną Hiszpanię widzimy znakomite ciasta, marcepany i nugaty? Myśląc o Półwyspie Iberyjskim ślina cieknie nam na myśl raczej o znakomitych szynkach, kiełbasach, mięsach czy owocach morza. Jednak chcąc poznać i lepiej zrozumieć jej kulinarną kulturę należy skosztować jej słodkiej części.

Migdały są wszędzie

Hiszpanie z migdałami związani są od wieków. Drzewa migdałowe kultywowane są w Hiszpanii prawdopodobnie od czasów greckich, czyli od około VI w. p.n.e. Ich rozkwit i popularność  w kuchni wiąże się jednak z przybyciem Maurów w VIII w. n. e, którzy to przywieźli na Półwysep Iberyjski nową ich odmianę. W związku z tym nie dziwi więc fakt, że migdały pełnią ważną funkcję w hiszpańskiej kuchni – od sosów, zagęszczaczy do zup (w formie mąki z migdałów), przez chłodniki (ajo blanco), napoje (słynna horchata), tapasy solone i prażone, aż po słodkie wypieki.

turrón duro_healthy_plate

Turrón de Alicante, turrón duro

Turrony

Turrón pochodzi z Alicante, a jego składniki są bardzo proste: migdały, cukier, miód, białka jajek, orzechy laskowe i oblaty. Przy tej prostocie tak ważne jest, aby wszystkie składniki były wysokiej jakości oraz aby migdałów było jak najwięcej.

Turrón to rodzaj nugatu, występuje zarówno w wersji bardzo twardej, na której można sobie połamać zęby, jak i w miękkiej, migdałowo-kremowej. Powyżej na zdjęciu, mój ulubiony – Turrón de Alicante (możesz spotkać się też z nazwą turrón duro, czyli twardy) – dla odważnych z mocnymi zębami. Tak, dobrze widzisz na zdjęciu – tę wersję przykrywa się opłatkiem. Drugim najpopularniejszym rodzajem jest Turrón de Jijona – nugat miękki i lekko ciągnący, w tym wydaniu migdały już nie są w całości, zostały utarte na pastę, która obłędnie wypełnia usta pełnym, orzechowo-słodkim smakiem.

Obecnie Hiszpanie traktują je jako deser podawany w okresie Bożego Narodzenia, ale nugaty można dostać w cukierniach przez cały rok.

Najlepsze turróny w Hiszpanii znajdziesz… w Madrycie

W Madrycie można skosztować nugatów równie dobrych jak w miejscu ich pochodzenia, a to za sprawą Casa Mira – cukierni prowadzonej od 1842 roku, pierwszej w Madrycie która zaczęła produkcję turronów w stolicy Hiszpanii. Założyciel cukierni Luis Mira pochodził z Jijony w prowinicji Alicante, miasta w którym „urodził się” turrón. W wieku 21 lat postanowił spróbować szczęścia w Madrycie. Porzucił rodzinną Jijonę i przyjechał do stolicy z wozem ciągniętym przez 2 osły, wypełnionym po brzegi nugatem. Legenda głosi, że były tak smaczne, że musiał wracać się aż 4 razy zanim dojechał do Albacete, które jest w połowie drogi do Madrytu.
Obecnie gwarantem jakości są składniki sprowadzane z oryginalnych miejsc pochodzenia, a także ręczna, rzemieślnicza produkcja.

Casa Mira* przedstawia się jako cukiernia oferująca najlepsze turrony w Hiszpanii.  Po spróbowaniu wielu nugatów z przeróżnych miejsc, mogę śmiało powiedzieć że nie jest to pokerowy blef i gorąco zachęcam do spróbowania ich wyrobów. Ceny są wysokie, ale warto pozwolić sobie na odrobinę luksusu.

*Casa Mira – carrera de S. Jerónimo 30, blisko Puerta del Sol.

turrón de jijona_healhy plate

turrón de Jijona

 

II ZLOT BLOGOSFERY WINIARSKIEJ

Co prawda mój blog o winie nie jest, ale jako winna entuzjastka żywo zainteresowana tematem postanowiłam wziąć udział w imprezie zorganizowanej przez Winicjatywę. Nieco nieśmiało pojawiłam się w Sali hotelu Le Regina zastanawiając się przez chwilę „co ja tu w ogóle robię?”, jednak na odpowiedź nie musiałam długo czekać. Czytaj dalej